Odliczamy do RODO

GIODO w Radiu dla Ciebie, 6.07.2015 r.

Metadane
Podmiot udostępniający: Zespół Rzecznika Prasowego Biura GIODO
Wytworzył informację: Małgorzata Kałużyńska-Jasak
Wprowadził‚ informację: Rafał Grodzki 2015-07-08 15:07:17
Ostatnio modyfikował: Rafał Grodzki 2015-07-08 15:37:35

Audycja radiowa z udziałem dr Edyty Bielak-Jomaa, GIODO i Andrzeja Lewińskiego, zastępcy GIODO, prowadzona przez red. Roberta Łuchniaka, poświęcona była ochronie danych osobowych w czasie wakacji. 

Dr Edyta Bielak-Jomaa radziła, by zwracać uwagę na to, co ujawniamy w Internecie. Wakacyjny czas sprzyja bowiem umieszczaniu zdjęć, np. na portalach społecznościowych. – Informacje i zdjęcia, które raz znalazły się w sieci, bardzo trudno jest z niej usunąć – przestrzegała. Nie powinny się na nich znaleźć osoby postronne, które nie są nam znane i mogą sobie tego nie życzyć. Również zdjęcia, na których ujawniamy wizerunek naszych dzieci, narażają je na niebezpieczeństwo ze strony osób, które mogą wykorzystać je nie tylko w celu ośmieszenia, ale nawet popełnienia przestępstwa.

Warto też pamiętać, że z zamieszczonego w sieci zdjęcia można odtworzyć wiele informacji. Minister Andrzej Lewiński wymienił wśród nich geolokalizację i przypomniał, że w ten sposób świat dowiedział się o przekroczeniu granicy z Ukrainą przez wojska rosyjskie – Żołnierz rosyjski zrobił sobie zdjęcie w czołgu przy pomocy smartfona, umieścił je w sieci, a to pozwoliło go zlokalizować i stwierdzić, że jest już poza granicami Rosji – mówił.

Podczas audycji poruszono także kwestię zostawiania dowodu osobistego lub prawa jazdy w depozycie przy wypożyczaniu sprzętu sportowego. – Wówczas tracimy nad nim kontrolę, nie wiedząc, kto i w jakim celu go używa – przestrzegała dr Edyta Bielak-Jomaa. Jak mówiła, może okazać się, że ktoś, używając naszego dokumentu, weźmie kredyt lub pożyczkę w naszym imieniu.

Dzwoniący do programu jeden ze słuchaczy skarżył się, że bank przy wydawaniu karty kredytowej zażądał od niego dowodu osobistego do zeskanowania. Pytał, czy to zgodne z prawem. W odpowiedzi minister A. Lewiński przypomniał, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych banki mogą skanować nasze dowody. Także kupując przez Internet bilet, np. kolejowy, możemy być poproszeni o podanie danych z naszego dowodu osobistego. Jest to uzasadnione, gdyż taki bilet kupuje się na określoną osobę i konduktor musi mieć możliwość potwierdzenia jej tożsamości. Warto dodać, że konduktor może także zatrzymać bilet oraz dokument potwierdzający tożsamość podróżnego m.in. wówczas, gdy ma uzasadnione podejrzenie, żepodrobione lub przerobione, po czym wezwać policję.

Red. Łuchniak zapytał również o prawo pracodawcy do uzyskania informacji o łącznych dochodach brutto na członkach rodziny w przypadku tzw. wczasów pod gruszą. Wiąże się to bowiem z podawaniem nie tylko naszych danych, ale i współmałżonka. – Ustawa o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych reguluje tę kwestię. Jeżeli u pracodawcy działa taki fundusz lub świadczenie urlopowe i jest ono uzależnione od sytuacji materialnej pracownika, wówczas pracodawca może zażądać potwierdzenia stanu materialnego pracownika – wskazała dr Edyta Bielak-Jomaa.

Serwisy GIODO:

Ostatnie aktualności